Ponad 33 tys. włamań w 8 miesięcy. Polacy chcą kamer, które odróżnią zagrożenie od fałszywego alarmu. Fałszywy alarm – w domowym monitoringu nadmiar alertów może działać odwrotnie do zamierzonego celu.

Od stycznia do sierpnia 2026 roku Policja stwierdziła w Polsce prawie 33,5 tys. kradzieży z włamaniem. Z badania Home Security Consumer Index zrealizowanego na zlecenie firmy Reolink wynika, że włamania pozostają jednym z istotnych źródeł niepokoju Polaków. Jednocześnie zmieniają się oczekiwania wobec domowego monitoringu: kamera ma już nie tylko nagrywać obraz, ale pomagać szybko rozpoznać sytuacje wymagające reakcji i łatwo odnaleźć materiał, który może przydać się po zdarzeniu.
Włamania jako jedno z najważniejszych źródeł obaw wskazuje prawie 30% polskich respondentów. Ponad jedna czwarta przyznaje natomiast, że informacje o włamaniach i innych przestępstwach wpływają na ich poczucie bezpieczeństwa w domu. Ta obawa ma szerszy kontekst: kradzież z włamaniem należy do kategorii przestępstw wskazywanych przez Policję jako szczególnie powszechne i dotkliwe społecznie. To przekłada się na konkretne oczekiwania wobec technologii. Kamera ma nie tylko rejestrować to, co się dzieje, ale również pomóc użytkownikowi szybko ocenić, czy powinien zareagować.
Nie każdy ruch oznacza zagrożenie
Najważniejsze oczekiwania użytkowników dotyczą precyzji monitoringu: 77% badanych uznaje wykrywanie ludzi za ważne lub raczej ważne, prawie 3/4 oczekuje powiadomień wyłącznie o istotnych sytuacjach, niemal 73% wysoko ocenia rozpoznawanie twarzy, a 66% zwraca uwagę na wykrywanie pojazdów. Wspólny wniosek jest prosty: użytkownicy nie oczekują większej liczby powiadomień, a ich precyzyjnego doboru.
W domowym monitoringu nadmiar alertów może działać odwrotnie do zamierzonego celu. Ruch liści, zwierzę w ogrodzie czy zmiana światła nie powinny być traktowane tak samo jak osoba przy drzwiach albo samochód zatrzymujący się na podjeździe. Inteligentna analiza obrazu ma ograniczać taki szum informacyjny i wskazywać te sytuacje, które rzeczywiście warto sprawdzić.
Monitoring nie zastąpi solidnych zamków ani codziennych nawyków domowników, takich jak zamykanie okien czy ostrożne informowanie o dłuższej nieobecności. Może jednak uzupełniać je tam, gdzie liczy się szybka ocena sytuacji i możliwość reakcji zanim problem zostanie zauważony zbyt późno.
Nagranie ma być łatwe do wykorzystania
Drugi ważny wątek dotyczy tego, co dzieje się już po zdarzeniu. 74% badanych uważa proste wyszukiwanie nagrań za ważne, 73% oczekuje czytelnej osi istotnych zdarzeń, a 68% docenia krótkie podsumowania najważniejszych wydarzeń. To pokazuje, że dla użytkowników liczy się nie tylko samo zarejestrowanie obrazu, ale również możliwość szybkiego dotarcia do właściwego fragmentu.
– W przypadku domowego monitoringu coraz ważniejsze jest to, aby technologia nie przerzucała całej pracy na użytkownika. Kamera nie powinna być tylko urządzeniem, w którym gromadzą się kolejne godziny nagrań. Dobrze zaprojektowany system pomaga szybciej przejść od informacji do decyzji: wskazuje istotne momenty, porządkuje materiał i ułatwia sprawdzenie, co faktycznie wydarzyło się wokół domu – mówi Bartosz Czarnota, Business Development Manager w firmie Reolink.
W wypadku włamania nagranie może pomóc ustalić m.in. czas zdarzenia, sposób wejścia na teren nieruchomości, wygląd sprawcy albo pojazd, którym się poruszał. Kamera nie zastępuje działań Policji, ale może zabezpieczyć materiał potrzebny do odtworzenia przebiegu sytuacji i dalszego wyjaśniania sprawy.
Obserwuj nas na Google News
Czytaj również:
- Test Reolink Go PT Ultra 4G LTE + Solar – niezbędnik na działki, garaże, domki, pola kempingowe…
- Jedna kamera do wszystkiego? Test Reolink B210 w domu, na biwaku i w terenie
- Czy monitoring z 3. piętra ma sens? Testuję Reolink Floodlight F850W na dystansie 200 metrów!
- Sarnie reality show w 4K. Jak Reolink TrackMix LTE G770 wytropił leśną celebrycką rodzinę
Wnioski pochodzą z badania Reolink Home Security Consumer Index przeprowadzonego w kwietniu i maju 2026 r. wśród 6014 respondentów z pięciu europejskich rynków: Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii i Polski. Próba badawcza respondentów z Polski wyniosła 1001 osób.


