Test Huawei P40 – kompaktowy smartfon ze świetnym aparatem głównym

Smartfon Huawei P40 (Podobnie jak w P40 Pro) sercem telefonu jest 8-rdzeniowy procesor Huawei Kirin 990 5G (8-rdzeniowy – 2 x Cortex-A76 2,86 GHz + 2 x Cortex-A76 2,36 GHz + 4 x Cortex-A55 1,95 GHz, GPU: Mali-G76, Technologia CPU: 7nm+ EUV, NPU: Jednostki NPU w konfiguracji duży rdzeń + mały rdzeń), który został oparty o innowacyjną architekturę Da Vinci, która umożliwia efektywniejszą pracę smartfona wspomaganą przez sztuczną inteligencję oraz wspiera komunikację 5G. Ponad to smartfon wyposażono w pamięć 8 GB RAM oraz 128 GB ROM z możliwością rozszerzenia o dodatkową karta pamięci nanoSD.

Jak widać mamy tu do czynienia z mocnymi podzespołami, które nie tylko sprawdzają się na co dzień, ale są wystarczające do zapewnienia płynnej pracy urządzenia, nawet podczas wymagających zadań i wielu programach działających w tle. W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał ponad 446 tys. punktów (P40 Pro – 459 tys. punktów , P30 Pro – ponad 328 tys. punktów). Dodam jeszcze, że w momencie mocnego obciążenia tył obudowy nieco się grzeje, ale nie jest to na tyle uciążliwe, aby przeszkadzało w użytkowaniu. Najczęściej możemy to odczuć podczas ładowania telefonu i równoczesnej pracy na nim.

Smartfon posiada EMUI 10.1 (oparty na systemie Android10) bez usług Google o czym pisałam już nieco szerzej w recenzji P40 Pro. Zatem jeżeli jesteś ciekawy/-a jak sprawuje się telefon bez usług Google, to zachęcam do spojrzenia w test P40 Pro.

Dla porządku dodamy, że smartfon (Podobnie jak w P40 Pro)  wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak obsługa:

  • 5G – jak na razie mało przydatny w Polsce.
  • 4G/LTE
  • Wi-Fi: 802.11a/b/g/n/ac/ax
  • Bluetooth: BT5.1, obsługa BLE, SBC, AAC, LDAC
  • GPS (podwójne pasmo L1 + L5), AGPS, Glonass, BeiDou (potrójne pasmo B1I + B1C + B2a), Galileo (podwójne pasmo E1 + E5a), QZSS (podwójne pasmo L1 + L5), NavIC
  • NFC

oraz czujniki :

  • Czujniki: grawitacyjny, Czytnik linii papilarnych, Czujnik Halla, Żyroskop, Kompas, Czujnik oświetlenia, Czujnik zbliżeniowy, Czujnik gestów, Czujnik temperatury barwowej, Czujnik laserowy

Podczas korzystania z Wi-Fi nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Doświadczenie producenta zdobyte przez lata budowania infrastruktury sieciowej zaowocowało także wprowadzeniem funkcji inteligentnego skanowania punktów dostępowych Wi-Fi – oprócz siły sygnału badana jest jakość i szybkość połączenia z Internetem. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić. O czułości odbiornika GPS/AGPS. nie ma co się rozwodzić – jest dobra, bezproblematyczna, po prostu pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej.

Smartfon wyposażono w nieco mniejszą baterię niż P40 Pro, a mianowicie 3800 mAh, ale niech to Was nie zwodzi, gdyż brew pozorom jej działaniu nie można nic zarzucić. Po raz kolejny producent stanął na wysokości zadania i zadbał o dobrą optymalizację zużycia energii.  Przy jednym naładowaniu i mniej hardkorowym użytkowaniu (stale włączone Wi-Fi i BT, kilkanaście zdjęć, trochę mediów społecznościowych, pojedyncze rozmowy) smartfon spokojnie wystarczył mi nawet na 2 dni. Za to duży plus.

Do tego dla wyjątkowo szybkiego ładowania, adapter Huawei SuperCharge zapewnia moc do 22,5W. Nie jest to 40 W jak w P40 Pro, ale jest w pełni wystarczające. To czego tutaj nie znajdziemy, to ładowanie bezprzewodowe czy zwrotne, a szkoda.

5 komentarzy do “Test Huawei P40 – kompaktowy smartfon ze świetnym aparatem głównym

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: