Test Motorola moto g200 5G – flagowiec w świetnej cenie

Motorola Moto G200  została wyposażona w płaski wyświetlacz o wielkości 6,8 cala o rozdzielczości FHD+ (2460 x 1080) (396 ppi, HDR10). Ekran wykonano w technologii IPS TFT LCD z dosyć cienkimi ramkami na bokach i górze oraz nieco szerszym podbródkiem – aktywny obszar-panel dotykowy (AA-TP), to 89%. Aparat do selfie umieszczono w okrągłym wcięciu na środku górnej ramki.

Sam obraz prezentuje się bardzo dobrze – kolory są wyraźne, nasycone (możemy je też zmienić w opcjach na jeden z dwóch wariantów: Naturalne lub Nasycone), a wszystko jest czytelne. Ponadto możemy również dostosować temperaturę koloru – suwak od chłodnych do ciepłych barw.

Test Motorola Moto G60s – by nie martwić się brakiem energii

Nie jest to jednak ekran AMOLED, którego spodziewalibyśmy się w tej półce cenowej. Zatem niektórzy mogą tutaj kręcić nosem. Za to wiele osób ucieszy, to że możemy również włączyć tryb ciemny i co najważniejsze ekran obsługuje odświeżanie aż 144 Hz, które znacząco podnosi komfort użytkowania (płynniejsza animacja, lepsza responsywność) i mniej męczy oczy. Bez problemu możemy pracować na różnego rodzaju dokumentami czy po prostu surfować po sieci i korzystać z ulubionych aplikacji.

Dodam jeszcze, że smartfon nie posiada diody powiadomień ani AoD, ale za to znajdziemy w nim znane już i bardzo lubiane przez wiele osób Gesty Moto. Telefon udostępnia także użytkownikom przydatne funkcje Androida, takie jak Asystent Google (również pod dedykowanym przyciskiem) oraz funkcję do odpowiedzialnego korzystania z urządzenia – Cyfrową równowagę czy kontrole rodzicielską.

Nowy model obsługuje również platformę Motoroli Ready For. Pozwala ona na połączenie telefonu z telewizorem czy monitorem i rozszerzenie miejsca roboczego o dodatkowy pulpit. W poprzednim modelu moto g100 do podłączenia był potrzeby  adapter MHL (HDMI – USB C), a od rodziny edge 20 wystarczy już połączenie Wi-Fi (na komputerze z Windows 10 wystarczy tylko zainstalować aplikację Ready For PC).

Samo połączenie przebiega szybko i bezproblemowo. W trybie pulpitu możemy np. rozszerzyć grę na cały ekran (tutaj warto mieć jeszcze dodatkowego pada, bo nie wszystkie funkcje obsłużymy z touchpada, w który zmienia się telefon w momencie połączenia), włączyć film, prowadzić wideokonferencje itp.

Co ciekawe możemy też użyć telefonu jako kamery internetowej do rozmów przez np. Teams czy Skype na komputerze / laptopie i nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych aplikacji czy płatnych dodatków. Wystarczy tylko połączyć telefon po USB do komputera i w menu połączenia pojawi się dodatkowa opcja: „Kamera internetowa”. Co więcej możemy również wybrać z którego obiektywu będzie przesyłany obraz. W dobie pracy czy nauki zdalnej takie rozwiązanie, to świetna opcja. Nie musimy kupować już dodatkowej kamery internetowej. Miło by było jakby taka opcja pojawiła się w każdym teflonie.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej