I na koniec oczywiście kamera i aparat.

Motorola moto g200 oferuje następujący zestaw obiektywów:
- na tyle:
- 108 Mpx (f/1,9, 2,1 μm) | Ultra Pixel
- 13 Mpx (f/2,2, 1,12 μm) Obiektyw ultraszerokokątny | 120° , Macro Vision | minimalna odległość ustawiania ostrości 3 cm
- 2 Mpx (f/2,4, 1,75 μm) | czujnik głębi
- Lampa błyskowa z podwójną diodą LED
- na przodzie:
- 16 Mpx (f/2,2, 1,0 μm) | Technologia Quad Pixel

Jeżeli chodzi o funkcje fotograficzne w aplikacji aparatu, to znajdziemy tutaj następujące opcje:
- Z tyłu:
- Główny: Nocne zdjęcia (Night Vision), Optymalizacja ujęć, Automatyczne rejestrowanie uśmiechów, Inteligentna kompozycja, HDR, Samowyzwalacz, Aktywne zdjęcia, Zdjęcia seryjne, Tryb profesjonalny, Tryb portretowy, Wycinek zdjęcia, Kolor spotowy, Ruchome zdjęcia, Panorama, Filtr Live, Ultra-Res, integracja z Google Lens™, Naklejki AR (za pośrednictwem uaktualnienia ze sklepu Play), Podwójny zapis, Wykrywanie smug i zabrudzeń
- Ultraszerokokątny: Automatyczne rejestrowanie uśmiechów, Inteligentna kompozycja, HDR, Samowyzwalacz, Aktywne zdjęcia, Zdjęcia seryjne, Tryb profesjonalny, Kolor spotowy, Ruchome zdjęcia, Filtr Live, Podwójny zapis
- Macro Vision: Zdjęcia seryjne, Samowyzwalacz, Aktywne zdjęcia, HDR, Tryb profesjonalny
- Z przodu:
- Automatyczne rejestrowanie uśmiechów9, Upiększanie twarzy, HDR, Tryb profesjonalny, Znak wodny, Zdjęcia seryjne, Lustrzane odbicie zdjęcia, Samowyzwalacz, Aktywne zdjęcia, Filtr Live, Animacja selfie, Kolor spotowy, Selfie gestem, Podwójny zapis, Grupowe selfie, Nocne zdjęcia (Night Vision), Ruchome zdjęcia, Portret selfie w słabym oświetleniu, Upiększanie w trybie portretowym, Optymalizacja ujęcia (Grupowe selfie)
Tyle z parametrów, a jak wygląda to w rzeczywistości?
Kilka pierwszych wrażeń opisałam już w Motorola moto g200 5G – pierwsze wrażenia i z racji, że do dnia dzisiejszego nie pojawiły się żadne aktualizacje, to nadal je podtrzymuję.
Mamy zatem do dyspozycji obiektyw 108 Mpx oraz szeroki kąt 13 Mpx z funkcją macro. Nie znajdziemy tutaj modułu tele nad czym ubolewam – x3 optyczny przydał by się i to nie raz. Możemy za to skorzystać z przybliżenia cyfrowego, który tak do x2 daje całkiem zadowalające efekty, później już widać cyfrowe szumy. Maksymalne zbliżenie jakie możemy osiągnąć to x10. Zatem Motorola nie idzie tutaj na rekordy jak inni producenci, co się chwali.
Przy ładnej pogodzie otrzymamy oczywiście ładne kadry – szczegółowe i o miłej dla oka kolorystyce chociaż troszeczkę podsyconej. Przy szarówce jest już różnie. Możemy tutaj jednak skorzystać z trybu nocnego, który przy stabilnej ręce (brak stabilizacji optycznej) pomoże wyciągnąć ostrość na naszych zdjęciach. Podobnie jest w nocy. Przy ładnie oświetlonych ulicach zdjęcia nocą wychodzą nieźle. Gorzej jest już w ciemniejszych zaułkach – wtedy pojawiają się szumy i nieostrości. I ważna kwestia – nie znajdziemy trybu nocnego w szerokim kacie. Trochę szkoda.
Nieco gorzej aparat radzi sobie z ruchomymi obiektami – u mnie były to wiewiórki, które w brew pozorom nie skakały jakoś super szybko. Czasami się też zatrzymały. Smartfon jednak musiał chwilę pomyśleć zanim złapał ostrość na zwierzątku i złapać poprawnie ujęcie. Efekt – 90% zdjęć wylądowało w koszu – były rozmyte lub ostrość pojawiła się na tle zamiast na wiewiórce, mimo, że próbowałam ustawić ręcznie miejsce ostrości. Aparat uporczywie próbował mi udowodnić, że jednak chcę ostrość na śniegu nie zwierzątku.
To jest największą bolączka, którą koniecznie trzeba poprawić przy jak najbliższej aktualizacji. W przypadku statycznych obiektów – park, budynki jest jak najbardziej OK. Kadry są szczegółowe i o całkiem ładnych kolorach. Czasami pojawiają się również problemy z balansem bieli. Szczególnie widać to na szerokim kącie – kadry są nieco bardziej ocieplone względem głównego obiektywu. Przy mocnym zbliżeniu na macro również pojawiają się przekłamania w kolorach.
Po raz kolejny bardzo miło zaskoczył mnie tryb macro. Jest to kolejny model Motoroli, w którym wykorzystano do nich obiektyw szerokokątny, co sprawiło, że otrzymane kadry posiadają też większa rozdzielczość, a co za tym idzie są to zdjęcia, które śmiało można wykorzystać w mediach społecznościowych, a nawet wydrukować do albumu. Szkoda tylko, że zrezygnowano z diody doświetlającej wokół obiektywu, która pojawiła się w moto g100. Pomagała ona uzyskać całkiem ładne zdjęcia macro przy nieco gorszym oświetleniu – równomierne doświetlenie. Tutaj tego już nie ma ☹
Do dyspozycji mamy również tryb spotowy, który ja osobiście bardzo lubię, tryb portretowy czy tryb profesjonalny dla bardziej wymagających użytkowników. Fajną opcją jest również podwójny zapis, który szerzej opisywałam przy okazji testów Edge 20 – #MotoWakacje2021 – podwójne nagrywanie / zdjęcia – Motorola Edge 20, a który również tutaj działa podobnie.
To czas na przykładowe zdjęcia:
W przypadku filmów w rejestracja wideo możliwa jest w rozdzielczości:
- tylnym aparatem:
- Główny: 8K (30 kl./s), UHD (30 kl./s), FHD (30 kl./s, 60 kl./s)
- Ultraszerokokątny: FHD (30 kl./s)
- Macro Vision: UHD (30 kl./s), FHD (30 kl./s)
- na przodzie:
- FHD (30 kl./s)
Jeżeli chodzi o funkcje w aplikacji aparatu, to znajdziemy tutaj następujące opcje:
- z tyłu:
- Główny: Superzwolnione tempo, film typu hyperlapse, Podwójny zapis, Kolor spotowy
- Ultraszerokokątny: film typu hyperlapse, Podwójny zapis, Kolor spotowy
- Makro: Podwójny zapis, Kolor spotowy
- z przodu:
- Film typu hyperlapse, Podwójny zapis, Upiększanie twarzy, Kolor spotowy
Jeśli chodzi o filmy, to jeżeli nie zmieniamy zbytnio kadru, to ujęcia wychodzą bardzo dobre – wyraźne, ładne kolory, nic sienie trzęsie. Przy nieco większym ruchu – np. przybliżaniu czy oddalaniu kadru pojawiają się spowolnienia w łapaniu ostrości przez co tracimy płynność w przejściu kadrów- przez kilka sekund mamy nieostre ujęcie. Brak stabilizacji optycznej też robi swoje. Zresztą zobaczcie sami:


