Test Xiaomi Redmi Note 11 – smartfon bez kompromisów

I na koniec aparat. Dla porównania z  Redmi Note 10

  Redmi Note 10 Redmi Note 11
Aparat tylny
  •  ƒ/1,79, 1/2″, 0.8μm (48 MP)
  •  ƒ/2,4 (2 MP) (macro)
  • ƒ/2,2, FOV 118° (8 MP)(ultra-szerokokątny)
  • ƒ/2,4 (2 MP)(czujnik głębi)
  • ƒ/2,2, FOV 118° (8 MP)(ultra-szerokokątny)
  • ƒ/1,8 (50 MP) (aparat główny)
  • ƒ/2,4 (2 MP) (makro),
  • ƒ/2,4 (2 MP)(czujnik głębi)
Rozdzielczość nagrywania wideo
  • 4K@30fps
  • 1080p@30fps
  • 1080p@60fps
  • 720p@30fps
  • 1080p@30fps
  •  720p@30fps
Aparat przedni
  • 13 MP, ƒ/2,25
  • 13 MP, ƒ/2,4

Niby progres, bo teoretycznie Note 11 zyskał lepszy obiektyw główny, a z drugiej strony regres, bo filmy nagramy maksymalnie w rozdzielczości 1080p@30fps. Fakt, że z tej klasy smartfonu nie ma się co spodziewać jakieś nadzwyczajnej jakości nagrań, ale jednak nie powinno to iść w tym kierunku.

Xiaomi Redmi Note 11

Jeśli chodzi o aparaty to standardowo pomarudzę na obiektyw macro. 2 Mpx? W dzisiejszych czasach? Rozumiem oszczędności, ale tu nie o ilość idzie, a jakość. Lepiej byłoby jakby zamiast tego zbędnego oczka pojawił się np. lepszy szeroki kąt. 8 Mpx to też nic nadzwyczajnego. Przy ładnej pogodzie możemy owszem wykonać całkiem poprawne kadry, ale nie będą one za szczegółowe i znacząco różnią się kolorami od obiektywu głównego. Modułu tele też tutaj nie znajdziemy, co jest akceptowalne w tej klasie smartfonu. I tak naprawdę użyteczny pozostaje obiektyw główny – 50 Mpx, który nie jest zły, ale jednak spodziewałam się czegoś lepszego.

Przy ładnej pogodzie możemy liczyć na dosyć szczegółowe kadry, ale z balansem bieli jest już różnie. Przy 2-3 takich samych ujęciach możemy mieć raz naturalne kolory, a raz trochę podsycone. Momentami da się też zauważyć, że są jakby trochę wyprane – spłaszczona paleta barw.  Nieco gorzej jest w nocy. Przede wszystkim z braku stabilizacji musimy pamiętać o dosyć stabilnym chwycie, bo bardzo łatwo poruszyć kadr, a dwa w niektórych ujęciach pojawiają się szumy i nieostrości. Również w tym trybie zdarza się , że ten sam kadr wyjdzie zupełnie inaczej – raz mocno doświetlony, a raz ciemny.

Zdaję sobie sprawę, że to smartfon za 1000 zł i nie spodziewałam się jakości dorównującej flagowcom, ale jednak oczekiwałabym jakiegoś postępu względem poprzednika, a w tym przypadku niestety go nie zauważam. Zatem jeżeli ktoś szuka czegoś bardziej fotograficznego to polecam spojrzeć w kierunku wersji PRO. Np. Redmi Note 10 pro, bo 11 jeszcze nie miałam okazji poznać 😊

Aby nie zanudzać dłużej zapraszam do obejrzenia przykładowych zdjęć i filmów:

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: