| Redmi Note 10 | Redmi Note 11 | |
| Procesor |
|
|
| Układ graficzny |
|
|
| Pamięć RAM |
|
|
| Pamięć ROM |
|
|
Największa zmiana względem poprzednika (Redmi Note 10) zadziała się w środku. Testowany model otrzymał nowy procesor Qualcomm Snapdragon 680 (8 × Kryo™ 265, taktowanie do 2.4 GHz), który został wykonany w procesie technologicznym 6nm. Dzięki temu smartfon ma być bardziej energooszczędny, ale czy jest wydajniejszy? Tutaj bym dyskutowała. Nie mam aktualnie Redmi Note 10 pod ręką, aby przeprowadzić dokładny test porównawczy, ale w momencie jak miałam go w testach to Antutu pokazało dla niego wynik na poziomie 292 tys. punktów. Nowy Redmi Note 11 otrzymał niespełna 250 tys. punktów. Czyli mniej, co może dać troszeczkę do myślenia.
W codziennym użytkowaniu jednak nie zauważyłam jakiegoś mocnego spadku wydajności. Smartfon działał poprawnie jak na tą klasę cenową. Radził sobie z podstawowymi zadaniami – media społecznościowe, mniej wymagające gry, przeglądanie stron WWW, rozmowy telefoniczne, komunikacja SMS i komunikatorami czy pstrykanie fot. Owszem zdarzały mu się drobne zwolnienia przy większej ilości załadowanych aplikacji, ale przy 4 GB pamięci RAM to nie jest niczym dziwnym już. Co ciekawe w opcjach znajdziemy pozycję, którą możemy rozszerzyć pamięć RAM o dodatkowe 1 GB pamięci wirtualnej.
Mój testowy model był w konfiguracji 4 GB pamięci RAM (+ 1 GB wirtualnej) oraz 64 GB pamięci ROM. W sprzedaży dostępne są 3 warianty: 4/62 GB, 4/128 GB oraz 6 /128 GB. Jeżeli rozważałabym ten model, to na pewno w wersji 6/128 GB z racji, że telefon ma nam posłużyć przez najbliższe 1-2 lata, a 4 GB RAM jest już powoli dosyć skromną konfiguracją. Chyba, że nie planujemy zbyt wymagających operacji, to 4 GB można rozważyć.
Miłym dodatkiem jest możliwość dołożenia dodatkowej karty pamięci micro SD. Jest to oddzielny slot zaraz obok 2 kart nano SIM.

