iiyama ProLite XU2493HS otrzymał wyświetlacz IPS Panel Technology LED z przekątną 23.8″ w proporcjach 16:9. Czyli taki trochę panoramiczny, ale nie za bardzo. W tym rozmiarze takie proporcje są jak najbardziej ok. Wiem, że niektórzy preferują te bardziej kwadratowe pod np. wyższe arkusze kalkulacyjne, ale wydaje mi się, że i na tym monitorze spokojnie możemy utonąć w kratkach i cyferkach 😊.
Ja w ostatnich miesiącach przestawiłam się na jeszcze większy ekran tak w okolicach 27 – 32 cali, ale wszystko to kwestia preferencji. 24 cale również świetnie się spiszą w domowych biurach czy na biurku młodszego pokolenia. Tym bardziej, że monitory tego producenta zawsze stoją na wysokim poziomie i nawet te nieco tańsze i mniejsze, jak ten również to potwierdzają.
Wracając jednak do testowanego ekranu, to może nie podzielimy go sobie na 2 przestrzenie (chociaż można), ale śmiało rozszerzymy sobie przestrzeń pracy z naszego laptopa. Może też posłużyć jako samodzielny monitor do komputera stacjonarnego.
Recenzja iiyama G-Master Red Eagle GB3271QSU – rozwiń skrzydła (nie)tylko w gamingu
Do dyspozycji mamy obszar roboczy o wymiarach: 527 x 296.5mm, 20.7 x 11.7″. Ekran obsługuje rozdzielczość 1920 x 1080 @75Hz (2.1 megapixel Full HD), a jego jasność sięga do 250 cd/ m². Do pracy biurowej czy drobnej rozrywki jest jak najbardziej wystarczająca. Idąc dalej. Kontrast statyczny to 1000:1, kontrast ACR 80M:1, czas reakcji: 4ms i odświeżanie 60Hz. W środowisku biurowym będzie jak najbardziej ok. Nie ma powodów również do narzekań jeżeli chodzi o kąty widzenia (poziomo/pionowo: 178°/178°, prawo/lewo: 89°/89°, góra/dół: 89°/89°) czy kolory 16.7mln (sRGB: 96%; NTSC: 72%). Nie zapomnijmy też o redukcji niebieskiego światła. Nie znajdziemy w nim opcji HDR, ale w biurowym środowisku to raczej mało znaczący brak.
Dodam jeszcze, ze ekran jest praktycznie bezramkowy z 3 stron. Na dole ma tylko grubszą belkę.
A jak pracowało się na takim ekranie?
Pracowałam na tym monitorze ok. 2 tygodnie. Standardowe biurowe użytkowanie po 8h dziennie – czyli przeglądanie stron, poczty e-mail, drobne prezentacje, pisanie recenzji, arkusze kalkulacyjne itp. Przerabiałam też proste zdjęcia czy bawiłam się grafiką w Gimpie. Zdarzyło mi się również odpalić film do testów czy prostą grę. Z racji, że na co dzień używałam podobnej wielkości ekran innego producenta, to bardzo szybko przestawiłam się na nowy. Teraz przenoszę się na 32 calowy (iiyama ProLite 32″), wiec pewnie przy kolejnych testach będzie mi się trudniej przełączyć na mniejszy ekran 😊.
Nie mniej w środowisku biurowym ten model spisze się naprawdę dobrze, kolory są miłe dla oka, przestrzeń jest wystarczająca do pracy na dodatkowej aplikacji, a i na upartego możemy też podzielić go np. 2 przestrzenie robocze. Podświetlenie jest równomierne, a kąty widzenia bardzo szerokie. Co najważniejsze nie czułam zmęczenia po całym dniu pracy. No poza tym standardowym zmęczeniem spowodowany długimi godzinami siedzenia i pracy.
Warto zwrócić uwagę również, że monitor posiada:
- Technologia Flicker-free, która niweluje problem migotania dzięki zastosowaniu kontroli jasności ekranu poprzez regulację natężenia prądu (DC dimming). Funkcja redukcji niebieskiego światła ogranicza emisję światła, które jest najbardziej niezdrowe dla oczu.
- ACR – Współczynnik kontrastu to różnica między najciemniejszą czernią a najjaśniejszą bielą jakie Twój LCD może wyświetlić. Advanced Contrast Ratio to funkcja, która automatycznie reguluje kontrast i jasność obrazu w zależności od jego jasności. Im wyższy współczynnik kontrastu, tym lepiej będzie wyglądał obraz w ciemnym pomieszczeniu, co ma szczególne znaczenie w czasie grania i oglądania filmów.


