Test Huawei P50 Pro – kamerofon na jaki czekałam

Design Huawei P50 Pro zachwyca po raz kolejny. Kiedy widziałam zdjęcia smartfonu w Internecie to miałam trochę mieszane uczucia (głównie co do wyspy), ale gdy zobaczyłam go na żywo zmieniłam zdanie w jednej chwili. Nowy Huawei jest dopracowany w każdym calu – szklane plecki w bardzo ciekawych kolorach (Cocoa Gold, Golden Black), aluminiowe ramki, nietypowy kształt wyspy z aparatami oraz lekko zagięty ekran z niewielką dziurką z aparatem na środku górnej belki.

Wszystko to nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z flagową półką. Ale to nie wszystko. Obudowa jest oczywiście całkowicie wodoszczelna i odporna na kurz – IP68, co oznacza, że nie musimy martwić się o zalanie, zachlapanie czy niewielkie zatopienie.

Kiedy wyjmiemy telefon z kieszeni czy torebki, to nie trudno go odróżnić od konkurencji. Szczególnie mowa tutaj o wyjątkowym układzie aparatów w postaci dwóch kółek połączonych wysepką z matowym wykończeniem w kolorze plecków. Mój testowy model otrzymał również bardzo wyjątkowy kolor – Cocoa Gold (chociaż mi osobiście przypomina bardziej srebrny niż złoty), gładki, który zachowuje się prawie jak lustro. Padające światło sprawia, że za każdym razem kolor jest inny.

Z drugiej jednak strony takie wykończenie sprawia, że odbije się na nim niemalże każdy paluch, a i same plecki są dosyć gładkie i śliskie. Raz niemalże wypadłby mi z ręki. Etui będzie raczej koniecznością, a nie wyborem. Na szczęście producent zadbał również o ten element i w opakowaniu znajdziemy bardzo ciekawe przeźroczyste silikonowe plecki, które w żaden sposób nie odbierają uroku testowanemu modelu.

Huawei P50 Pro
Huawei P50 Pro

Smartfon nie jest mały. Jego rozmiar to: 158,80 x 72,80 x 8,50 mm , a waga to ok. 195 g. Czyli jak można się domyśleć obsługa jedną ręką odpada całkowicie. W tym modelu nie znajdziemy jednak gestów w powietrzu, które były w Mate 40 Pro.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej