Aparaty we flagowcach z serii Mate i P wzbudzają zawsze najwięcej emocji. Również jest w tym przypadku.
W P50 pro znajdziemy również świetny zestaw obiektywów. Są to:
- Obiektywy na tyle:
- główny 50 Mpix, f/1.8, OIS, autofocus – detekcja fazy
- portretowy (czarno-biały) 40 Mpix, f/1.6
- ultraszerokokątny 13 Mpix, f/2.2
- telefoto 64 Mpix, f/3.5, peryskopowy teleobiektyw x3,5, OIS, AF
- Kamera przednia: 13 Mpix, f/2.4
W aplikacji aparatu znajdziemy natomiast następujące tryby: Czarno-białe, Przysłona, Nocne, Automat, Portret, Film, Pro, Zwolnione Tempo, Panorama, Obiektyw AR, Film Poklatokowy, Naklejki, Dokumenty, Widok podwójny, Wysoka rozdzielczość, Kreator historii, Migawka
Producent tak opisuje aparat w P50 Pro:
Rewolucyjna optyka Huawei XD umożliwia rejestrowanie obrazu tak, jak ludzkie oko – pierwszy raz w branży konstrukcja optyczna została wyposażona w możliwości przetwarzania obrazu, aby stworzyć kompleksowy system korekcji niedoskonałości i przywracania szczegółów. Pozwala to wzmocnić rejestrowany sygnał nawet o 25%.
W Huawei P50 Pro zastosowany został ulepszony procesor obrazu XD Fusion Pro z technologią True-Chroma, nowy system filtrów koloru oraz technologia Super HDR, dzięki czemu szczegóły są lepiej widoczne, detale uwypuklone, a kolory bardziej żywe.
Technologia przetwarzania obrazu True-Chroma zapewnia również najwyższą precyzję w odwzorowaniu rzeczywistych kolorów. System wykorzystuje 10-kanałowy czujnik multispektralny, który obsługuje kalibrację ponad 2000 kolorów z szerokiej gamy P3 i zwiększa dokładność rejestrowanego światła otoczenia o 50%, a odcieni barw o 20%, dzięki czemu kolory są bardziej zróżnicowane i dokładnie odwzorowane.
Huawei P50 Pro wyposażony jest w zupełnie nowy system filtrów Super Color, umożliwiający matrycy kolorowej i monochromatycznej przepuszczanie większej ilości światła. W warunkach słabego oświetlenia, szczegóły są bardziej widoczne, a obraz jaśniejszy. Innowacyjna technologia Super HDR rejestruje o 28% więcej zakresu dynamicznego, zapewniając lepszą wydajność podświetlenia, podczas gdy światło i cienie są zoptymalizowane, tworząc bogatsze tekstury i płynniejsze przejścia tonalne.Huawei P50 Pro obsługuje nawet 100-krotne przybliżenie fotografowanych obiektów oraz nagrywanie wideo 4K w pełnym zakresie ogniskowych. Nowe rozwiązanie stabilizacji obrazu AIS Pro ułatwia nagrywanie stabilnych filmów z ręki, nawet w powiększonym trybie poklatkowym 4K. Smartfon wyposażony jest również w przedni aparat do selfie 13 MP z ultraszerokim kątem.
I zacznę trochę od marudzenia… Drogi Huawei dlaczego zabrałeś tak fajne tryby jak malowanie światłem czy macro? Konkurencja czasami dopiero dociera do tych funkcji, a Wy się ich pozbywacie ☹. Tak wiem, że mamy tryb PRO czy macro przełącza się na auto, gdy zbliżymy się do obiektu (przynajmniej próbuje się przełączać, bo czasami kompletnie nie chce współpracować lub po prostu mamy migotanie pomiędzy macro, a trybem normalnym), ale to nie dla każdego użytkownika jest oczywiste.
Z reguły użytkownik chce iść na miasto i po prostu mieć pod ręką narzędzie, które pozwoli mu szybko uchwycić ciekawy kadr. A te tryby znacząco to ułatwiały i pozwalały wykonać bardzo kreatywne ujęcia. Kolejna kwestia, to zoom x100, który również nie jest do niczego potrzebny. Owszem dojrzymy coś z daleka, ale użyje się go może z 1 – 2 razy. Zatrzymanie się na powiększeniu x20, to i tak jest za dużo. Przynajmniej do czasu, gdy będzie to cyfrowe powiększenie.
To tyle z marudzenia 😊. Mimo tych braków czy niedogodności mamy do dyspozycji naprawdę świetny zestaw obiektywów. Ostatnie 2 tygodnie wykonałam na nim ponad 1,5 tysiąca zdjęć. Zarówno przy pięknej pogodzie jak i burzy śnieżnej, nocą i za dnia czy wieczornej szarówce. Muszę przyznać, że jest wiele momentów, w których P50 Pro zrobiło na mnie duże wrażenie i po raz kolejny pokazało pazurka znanego z poprzedników. Mam też wrażenie, że nie do wszystkiego udało mi się dotrzeć i poznać całe spektrum możliwości. Tutaj musimy poznać się jeszcze bliżej.
Nie mniej w słoneczne dni otrzymamy bardzo wyraźne kadry o ładnych kolorach i dużej szczegółowości. Nie miałam nawet problemów z nadmiernym przeniebieszaniem śniegu. A jak wiadomo zima nie jest łatwym okresem do zdjęć. Szczególnie, gdy w zasięgu kadru mamy sporo śniegu lub trwa wieczna szarówka. Ale i tutaj smartfon poradził sobie wzorowo. Może momentami zdarzały się poruszenia, ale to raczej wynikało z tego, że miałam już zmarznięte ręce i momentami bardziej ruszałam telefonem. To co da się od razu zauważyć, to różnice w kolorach pomiędzy obiektywem głównym, a szerokim kątem. W przypadku tego drugiego kadry są lekko ocieplone.
Nie miałam też problemu ze złapaniem obiektu w ruchu – wiewiórka była tutaj idealnym modelem. Przy zdjęciach na zoomie (mamy do dyspozycji zoom optyczny x3,5) było trochę trudniej, ale też końcowy efekt był zadowalający (skoczek na skoczni). Jak już jesteśmy przy powiększeniu, to zoom optyczny x3,5 pozwala znacząco przybliżyć się do obiektu i uchwycić sporo szczegółów. Zdarzały się jednak momenty, że kadr wyszedł nieostry lub spadała szczegółowość zdjęcia. Szczególnie w nocy czy przy brzydszej pogodzie. Do dyspozycji mamy również zoom cyfrowy x100, który jak już wspomniałam wcześniej jest zbędną ciekawostką. No chyba, że chcemy robić zdjęcie księżyca, to tutaj spisuje się wzorowo.
Duże wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia czarno białe (oddzielny obiektyw i tryb) oraz nocne. W przypadku nocnych, to od razu da się zauważyć, że AI mocno tutaj pracuje i podrasowywuje zdjęcie, ale efekt końcowy jest fenomenalny – kolory, barwy, szczegóły – idealne na media społecznościowe. Można by się przyczepić do tego, że soczystość kolorów jest mocno podbita i światła bardzo uwydatnione, ale właśnie to nadaje zdjęciu to coś. Widać też, że producent popracował również nad czasem naświetlania w trybie nocnym. Był moment, gdzie w poprzednich modelach ten czas był zbyt długi i zdjęcie traciło sporo na jakości. Jest też jednak jedno, ale co do zdjęć nocnych – mamy tryb nocny również w szerokim kącie, ale działa on trochę słabo – gdy jest bardzo ciemno, to praktycznie nic nie widać, a przy oświetleniu nie jest takiej jakości jakiej bym się spodziewała po tej klasie smartfonu.
Warto też zwrócić uwagę na kamerę do selfie. Ma dosyć szeroki kąt, bo aż 100 stopni. Dzięki temu możemy wykonać bardzo wyraźne i dobrej jakości zdjęcia, które uchwycą nie tylko nas, ale również to co się dzieje wokoło lub naszych współtowarzyszy.
A teraz zapraszam na przykładowe kadry:
Poza niesamowitej jakości zdjęciami możemy również wykonać świetne filmy w rozdzielczości 4K oraz świetne Slow Montion. Do tego możemy w opcjach aparatu odnaleźć tryb podwójnego nagrywania (z 2 kamer jednocześnie) czy tryb kreatywny o nazwie „kreator historii”, który pozwala na przygotowanie bardzo ciekawych krótkich historyjek, które idealnie wpasują się w nowe trendy na mediach społecznościowych (Rolki na Instagramie czy TikToka).
Mamy tutaj 5 krótkich ujęć, które kamera wykona praktycznie za nas – zbliżenia, przesunięcia, obroty itp., a na koniec podłoży ciekawą muzyczkę. Aktualnie do wyboru jest 5 historii: podróż, relaks, radosny, dynamiczny i pyszności. To może być pierwszy krok do własnych filmików na swoim kanale społecznościowym.
Gdy to nam nie wystarczy, to w galerii znajdziemy również bardzo rozbudowane opcje łączenia i edycji filmów. Opcja ta jest bardzo intuicyjna w obsłudze i posiada wiele możliwości jak np. łączenie, dzielenie, dodawanie przejść między ujęciami, nakładanie animacji czy filtrów, oddawanie tekstu, muzyczki czy różnych efektów itp. Nie przedłużając zapraszam na kilka filmów z telefonu:


